Poloniści w tym meczu mogli cieszyć się po dwóch zdobytych bramkach. Poloniści w tym meczu mogli cieszyć się po dwóch zdobytych bramkach. Fot. Czesław Kościelski

Piłka nożna: Beniaminek pokonany na wyjeździe

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

W szóstej kolejce zmagań ligowych podopieczni Krzysztofa Kapuścińskiego zmierzyli się na wyjeździe z Chemikiem Police który jest beniaminkiem ligowych rozgrywek.

Spotkanie w Policach toczone było wręcz w afrykańskich warunkach. Świeciło ostre słońce, a temperatura oscylowała wokół 30 stopni. Nie przeszkodziło to jednak obu zespołom w stworzeniu dobrego widowiska. Od samego początku oba zespoły nie forsowały tempa. Częściej przy piłce był jednak zespół Polonii, który starał się atakować bramkę rywali.

Chemik ograniczał się tylko do kontrataków, które kończyły się na bloku defensywnym Polonii. W 4. minucie meczu głową na bramkę rywali uderzał Piotr Skrobosiński, ale piłka zdecydowanie minęła słupek. Chwilę później bliski szczęścia był Adrian Szynka, jednak tym razem górą był bramkarz rywali. W 21. minucie po wrzutce z rzutu wolnego Jakuba Wilka bramkarz rywali Patryk Brzozowski staranował w polu karnym Łukasza Żeglenia i sędzia podyktował rzut karny dla Polonii. Do piłki podszedł sam poszkodowany i z wielkim spokojem wykorzystał jedenastkę wyprowadzając średzki zespół na prowadzenie.

Chemik nie zdążył się otrząsnąć ze straty jednej bramki a już przegrywał 2:0. Po długim podaniu Oskara Kozłowskiego do Adriana Szynki, ten minął zwodem zawodników Chemika i z ostrego kąta po krótkim rogu sprytnym strzałem pokonał bramkarza rywali. Dwie bramki w ciągu dwóch minut oszołomiły nieco rywali, którzy dopiero w samej końcówce pierwszej połowy zagrozili bramce Przemysława Frąckowiaka. Bramkarz Polonii popisał się dwoma fantastycznymi interwencjami dzięki czemu do szatni na przerwę nasz zespół schodził z dwubramkową zaliczką.

Po zmianie stron w naszym zespole nastąpiła jedna zmiana. Boisko opuścił z powodu urazu Łukasz Żegleń. W jego miejsce na placu gry pojawił się wychowanek klubu, Damian Słabikowski. Od samego początku drugiej połowy to Chemik odważniej zaatakował spychając średzki zespół do obrony. Jednak linia defensywna Polonii z Przemysławem Frąckowiakiem na czele nie dawała się zaskoczyć, a nasz bramkarz bronił jak w transie. Zawodnicy Chemika nie potrafili go pokonać nawet z 5 metrów. Polonia miała w drugiej części gry swoje okazje głównie z kontrataków. Jednak strzał Adama Boruckiego zatrzymał się na poprzeczce, a uderzenie Jędrzeja Kujawy czy Jakuba Draszczyka były zbyt słabe i padały łupem bramkarza z Polic. W samej końcówce rywale zepchnęli Polonię do głębokiej defensywy, ale nawet mimo doliczonych przez sędziego pięciu minut nie dali rady zdobyć choćby kontaktowej bramki. Ostatecznie Polonia pokonała Chemika 2:0.

Polonia Środa wystąpiła w składzie: 1. Frąckowiak – 23. Kozłowski, 22. Skrobosiński, 5. Wujec, 2. Borucki, 10. Kujawa (85` 6. Ceglewski), 8. Zgarda, 11. Nowak (57` 19. Draszczyk), 7. Wilk (89` 28. Chraplak), 9. Żegleń (46` 17. Słabikowski), 66. Szynka.

Chemik Police wystąpił w składzie: 1.Brzozowski – 4. Andrzejewski (67` 16. Rudnik), 6. Jóźwiak (51` 9. Peda), 7. Kowalczyk, 8. Protasenko, 11. Sobecki (67` 22. Kołat), 15. Janicki, 17. Odlanicki – Poczobut, 18. Klimkowicz, 24. Jałoszyński (77` 14. Kąkol), 26. Ława

Media

Radosław

Ukończył turystykę i rekreację na poznańskim AWF. Jednak zawsze interesowały go sprawy lokalne, dlatego wylądował w dziennikarstwie. Zajmuje się inwestycjami i sportem. Opisuje też wydarzenia z gmin Zaniemyśl i Nowe Miasto nad Wartą.

Jeżeli chcesz, żebym zajął się jakimś temat, napisz - r.jagiela@glospowiatusredzkiego.pl.

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.