Ulejno: Co mogło spowodować zatrucie pszczół? [zdjęcia]

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

W kilku powiatowych pasiekach doszło do zatrucia pszczół. Przyczyna jak na razie nie jest znana, jednak ta sytuacja jest sporym zaskoczeniem dla miejscowych pszczelarzy.

Karol Tomaszewski prowadzi pasiekę w Ulejnie (gm. Środa) od ponad 20 lat. Informacja o skali zatrucia pszczół była dla niego zaskakująca. - Dowiedziałem się od wuja. Zadzwonił do mnie z informacją, że zauważył u siebie w pasiece mnóstwo padających pszczół. Przyjechałem i zrobiliśmy przegląd. Po podniesieniu dennicy ula zobaczyliśmy masę czarnych pszczół. Na początku to była złość, uczucie wściekłości i niemoc. Nic nie można było zrobić – opowiada Tomaszewski.

Jak wspomina, dość podobna sytuacja z podtruciem wydarzyła się rok temu. Tym razem jednak skala tego zjawiska jest znacznie większa. - To trudne do opowiedzenia. Mam nadzieję, że to się nigdy wcześniej nie powtórzy. Próbki zostały zebrane przez weterynarza i wysłane do Puław na obecność pestycydów. Szacujemy te straty co najmniej na 50 procent pszczoły lotnej. Liczymy, że pszczoły dojdą do tej mocy i stanu liczebnego za jakieś dwa miesiące. Są to przede wszystkim straty moralne. Czegoś takiego nie było – dodaje pszczelarz. - Najgorsza jest ta niemoc, że nic w tym temacie nie można było zrobić. Ale ważne jest teraz, aby uświadomić ludziom, że cały czas dochodzi do zatruć pszczół – wspomina. Jak sam dodaje, nie chce nikogo oskarżać o to, że zrobił to celowo. Ciężko w tym momencie stwierdzić, dlaczego aż tak wiele pszczół zostało zatrutych.

Z naszych informacji wynika, że do zatrucia pszczół miało też dojść w pobliskim Brzeziaku (czyli przysiółku wsi Dębicz) oraz w kilku miejscowościach gminy Zaniemyśl, m.in. w Wyszakowie i Mądrych. Jak usłyszeliśmy od jednego z właścicieli tych pasiek, straty mogły być jeszcze większe niż w Ulejnie i wynieść nawet 70 procent populacji. W poniedziałek w Urzędzie Miejskim odbyło się spotkanie komisji dotyczącej szacowania strat. Pszczelarze będą też oczekiwać na wyniki próbek, które obecnie znajdują się w Laboratorium Analiz Medycznych w Puławach.

Dodajmy, że pszczoły stanowią ważną część naszego ekosystemu. Organizacja ds. Wyżywienia i Rolnictwa ONZ podaje, że 100 gatunków roślin uprawnych stanowi podstawę aż 90 proc. żywności na świecie. 71 proc. tych roślin jest zapylane przez pszczoły. Jak ich zabraknie, problem z uzyskaniem żywności stanie faktem.

Co mogło się wydarzyć?

Rafał Regulski z Radia Poznań dotarł do jednego rolników, który uprawia pole w pobliżu wspomnianych pasiek. Wspomina, że oprysk chemiczny wykonał zgodnie z obowiązującymi zasadami. - Zastosowaliśmy środek zgodnie z etykietą, więc jeżeli coś było nie w porządku, to być może wpływ miały też warunki atmosferyczne. Było wtedy stosunkowo chłodno i wilgotno, więc rośliny mogły tego preparatu nie przyswoić, i on mógł zostać nie w pełni odparowany. Mogło to zaszkodzić pszczołom. Ale trudno mi powiedzieć, to wykażą badania - mówił w wypowiedzi dla poznańskiej rozgłośni.

Z kolei dyrektor poznańskiego Instytutu Ochrony Roślin twierdzi, że rolnik mógł źle połączyć preparaty do odprysków. - Stosował preparaty łącznie - używał preparatu na szkodniki - bezpiecznego dla pszczół, a także preparatu na choroby rzepaku, też bezpiecznego dla pszczół. Ale te preparaty połączył razem i okazało się, że te środki połączone niestety trują pszczoły. Zginęło około dwudziestu procent. Podczas kwitnięcia roślin żadnych zabiegów ochrony roślin nie wolno łączyć - twierdzi prof. Marek Mrówczyński w wypowiedzi dla Radia Poznań.

Co jest tak naprawdę jest przyczyną zatrucia tysięcy pszczół? Odpowiedź na to pytanie najprawdopodobniej poznamy po analizie próbek rzepaku zebranych w pobliżu wspomnianych pasiek.

Radosław

Ukończył turystykę i rekreację na poznańskim AWF. Jednak zawsze interesowały go sprawy lokalne, dlatego wylądował w dziennikarstwie. Zajmuje się inwestycjami i sportem. Opisuje też wydarzenia z gmin Zaniemyśl i Nowe Miasto nad Wartą.

Jeżeli chcesz, żebym zajął się jakimś tematem, napisz - r.jagiela@glospowiatusredzkiego.pl.

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.

WARTO OBEJRZEĆ

NOWE ZDJĘCIA

Koronawirus: Stan na dzień 11 sierpnia
Dziś znowu może być niebezpiecznie
Koronawirus: Stan na dzień 10 sierpnia
Enea - zdecydowanie mniej wyłączeń
Zmiany w pogodzie. Nie dajcie się zaskoczyć!